Podręczniki szkolne
23-11-2009
Dawniej było tak, że podręczniki przez kilka lat przechodziły z ucznia na ucznia, czy to wypożyczane były z biblioteki czy też po starszym rodzeństwie. Niestety od jakiegoś czasu podręczniki nie dosyć, że zmieniają się dosłownie z roku na rok, więc wiele z nich jest po jednym roku szkolnym bezużyteczna, to na dodatek przybywa ich w takich ilościach, że plecy uczni uginają się pod ciężarem plecaka szkolnego.
Bardzo często okazuje się pod koniec roku, że podręcznik, zbiór zadań czy też ćwiczenia, które były tak niezbędne no i wcale nie tanie, były praktycznie nie używane, że korzystano z nich dwa, pięć czy siedem razy w ciągu całego roku szkolnego. Nasuwa się pytanie, po co więc było wydawać pieniądze by je zakupić? Po co dzieci dźwigały niepotrzebne ciężary? Kto skorzystał na tym że te książki w ogóle były wymagane? Pytań można byłoby zadać kilkadziesiąt, jednak jedno jest wiadome, uczniowie, którzy mieli nauczyć się czegoś z tych podręczników nie nauczyli, nie mają więcej wiedzy, tylko pokrzywione kręgosłupy, od niepotrzebnego ciężaru w plecaku.
Z pewnością doskonałym sposobem na takie problemy będą szkolne laptopy, które mają wejść w życie, o ile oczywiście zostanie ustanowiona taka ustawa. W niektórych państwach, taki sposób doskonale się sprawdził. Ma on z pewnością wiele zalet, jest to jednorazowy zakup, a jego waga z pewnością nie wpłynie na kręgosłup dzieci. Jeśli jednak nie będzie to możliwe to może choć można byłoby, zmniejszyć ilość podręczników o te które wcale nie są aż tak niezbędne, lub pomyśleć o specjalnych szafkach dla uczniów by nie musieli ich nosić codziennie do domu. Przecież tak wiele mówi się o skrzywionych kręgosłupach, tak dużo państwowych pieniędzy musi zostać przeznaczonych na badania, leczenie czy rehabilitację słabszych kręgosłupów u uczniów. Może warto w końcu zapobiegać niż leczyć.
Tagi: ćwiczenia, podręczniki, podręczniki szkolne, zbiór zadań



